* POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI *
POBOCZA Kwartalnik Literacko - Artystyczny         NR 3-4 (37-38)
         GRUDZIEŃ 2009
         ISSN 1505-1676
literatura chorwacka, poezja chorwacka

o autorze
o tłumaczu
wstecz

Kemal Mujičić Artnam

Poranek

Na prawo od twoich snów
Wtulony w zapach pościeli o barwie śniegu
Wchodzę w twój oddech i już jestem tuż-tuż.
Tak jak zacząłem cię budzić, tak i ostałem,
motyl odleciał mi w dół rozumu,
dotyk zastygł w ruchu,
pragnienie.
Sny, które śniłaś, a które czytałem z twej twarzy,
Były miększe od czekającego na ciebie poranka,
Głębsze niż szept
I cichsze od spokoju, do którego mnie wciągnęłaś.
Ostatnim, co widziałem, było morze. Morze.

 

Czerwień

Tylko nie w piątki, gdy księżyc pełen jest grozy
Która w szarańczy szeleści,
Nie zostawiaj mnie samej w piątki
Gdy buntować się będzie i złowieszczo bić godzina o godzinę,
Gdy wołać mnie będą przyjaciele, bym znów z nimi umarła
W wojnach których nie wygrywaliśmy nigdy,
Nie w piątki, gdy w osamotnieniach samotność rośnie i się mnoży,
Nie zostawiaj mnie samej w piątki
Na krawędzi jestem i gdy spadnę Bóg, Ojciec, Syn
Kto może wrócić mnie w mój krzyk w mój dzień w moje ojej.
Nie zostawiaj mnie w piątki
Gdy księżyc zaokrągli okno mego szaleństwa
I gdy nic mu nie mogę, nawet uciec,
Nie, gdy na krawędzi księżyc i piątek nie zostawiaj mnie
Bądź tu, tchnij mnie i patrz - nadchodzi.

 

Korčula*

Nad ranem eksplozja bugenwilli.
Idę przynieść ci morze w rękach
świergot jaskółki, lot mewy i obrazek wschodzącego słońca
idę.
Jak mówiłaś nazywa się to kiedy śnisz
a ja odchodzę, idę przynieść ci spokój poranka,
blask ryb na otwartym morzu, sekret fal w zatoce.
Powiedziałaś ha ha ha
a ja odchodzę,
idę przynieść ci eksplozję i wyspę,
ranek na horyzoncie nie będzie na mnie czekał,
ryby wypiją i słońce i morze
i palmy i świerszcze.
Idę przynieść ci muszlę, las,
zapach, lawendę.
jak mówiłaś nazywa się to kiedy się przebudzisz,
a wszystko wokół ciebie tutto.
i to ci przyniosę i to. I lot.

* Korčula – chorwacka wyspa na Adriatyku

 

Czas wolny

Mówisz mi mów o radosnych rzeczach i ja ci mówię.
Byliśmy dziećmi, pokazywałem ci ciemiernik, piołun i szałwię,
Bałaś się pszczoły, która zbierała miód.
Mówisz mi mów mi o teraz, i by brzmiało pięknie i ja ci mówię.
Idzie trudniej, tkwię w otaczającej nas sztywności, a jednak mówię
po czym wracam do nas kiedy byliśmy dziećmi.
Mówię ci o stonodze, która opalała się na krwawniku,
O wronach i dojrzałych czereśniach,
a ty znów przerywasz i chcesz o dzisiaj,
mów mi o dzisiaj, i by było miło i ja ci mówię.
Zapędzony w róg niemalże wymyślam nową rzeczywistość, idzie mi ciężko,
bezsilny jestem we własnym czasie, mówię, kłamię,
a potem znów poczuję jakiś powiew
więc mówię ci o późnym lecie, pierwszych śliwkach i kąpieli w rzece.
Ty mi przerywasz i chcesz teraz o teraz, o teraz niech ci coś
przepięknie zadeklamuję
i ja ci mówię po czym się gubię, staram się wrócić, po czym mnie wracasz.

 

Kemal Mujičić Artnam
z języka chorwackiego przełożył Łukasz Szopa

Wstecz

literatura chorwacka, poezja chorwacka