* POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI *
POBOCZA Kwartalnik Literacko - Artystyczny         NR 3-4 (37-38)
         GRUDZIEŃ 2009
         ISSN 1505-1676
literatura ukraińska, poezja ukraińska

o autorze
o tłumaczce
wstecz

Nazar Fedorak

Żadan
pseudoliryczny antypoemat

1.

Zmierzcha się.
Na ulicy Myronosyckiej w Charkowie1
odbywa się to pół godziny wcześniej
niż, powiedzmy, we Lwowie.
Taka geografia.
Więc kiedy galicyjskie dzieci jeszcze dospacerowują dzień,
na ulice Charkowa wyskakują psy.
Za nimi – właściciele.

 

2.

Teść Żadana ze swoim szczeniakiem2
zupełnie nie jest podobny do Jerzego ze smokiem3,
więc na podwórzu pojawia się ze strachem
i zauważając zięcia w towarzystwie grupy „Kalekcija”4,
w milczeniu idzie dalej.
Teściową Serhija zatrzymują w pracy
sprawy.
Wraca późno i słyszy, jak zięć
głośno skanduje w towarzystwie grupy „Kalekcija”
ogólnie znany leksem na cztery litery.
Robi się czerwona i idzie przygotować kolację dla minus jednego.
Nie interesują ją niuanse: że zięć
właśnie cytował –
i to nie Podika5,
tylko Mao Tse-tunga w oryginale.
Żona Switłana6, przyjechawszy z Kijowa,
zastaje na kanapie porozkładane zapasy
marihuany i wódki w ciałku7 swojego męża
i poprawia synowi8 pościel.

 

3.

Nazar Fedorak i Żadan poznali się w 90.
w Riwnem
na ogólnoukraińskiej olimpiadzie młodych filologów.
Debiutowali wierszami praktycznie jednocześnie –
w „Czetwerze” w 19939.
Pierwszy odtąd tylko degraduje się,
dowodem na co w szczególności jest ten utwór,
drugi – przyćmiewa wszystkich na Ukrainie,
łącznie z Prezydentem10,
nad którego hotelem przelatują tylko najnędzniejsze jaskółki11.

 

4.

Lwowiacy (muzycy i literaci)
ochoczo chleją dobę w pociągu Użhorod – Charków,
żeby następnego dnia
dostarczyć zrusyfikowanej publiczności
pieśń ukraińską i słowo.
Muzyków, literatów i publiczność dobiera oczywiście Żadan12.
Lwowiacy (muzycy i literaci)
zuchwale wychodzą na bruk
największego placu w Europie13,
zgrzytając zębami na Lenina14,
strzelając oczami na Derżprom15,

 

i nie umawiając się, rozglądają się, gdzie by tu popić.
Z pomocą przychodzi Żadan
w nakryciu głowy, jakie uznaliby za swoje
i Osama bin Laden, i Ehud Barak16.
Błogosławione sto gramów tłumi galicyjską grzeczność
i u lwowiaków (muzyków, podkreślam, i literatów)
pojawia się pragnienie, żeby przywalić
tym wszystkim charkowskim kacapom17.

 

5.

- Czekajcie – mówi Żadan –
w tym mieście rozstał się ze światem Chwylowy18,

 

stąd poprowadzono do więzienia i na rozstrzelanie
kwiat narodu ukraińskiego.
- Gwałtu! – mówi Żadan
(gwałtu – w dobrym znaczeniu okrzyku) –
czy nie wystarczy już tych ofiar?
Cały Charków oddycha z ulgą.

 

6.

Przed współczesnym procesem literackim –
jak przed śmiercią – schować się nie można.
Genderowe studia pani Zabużko19
dopadną was w genewskiej, waszyngtońskiej20,

spotyka się z Żadanem przy plastikowych stolikach21
i trzyma w rękach miękką zabawkę
jasnojaskrawego koloru22.

 

8.

I szara jego twarz, łzy jego – brunatne23,
kobiety (te Gruzinki, kurwa24) proszą go: Kochaj!
A on do swoich kwadratowych
charkowskich ciup
do przyjaciela Wałerija Bondara25 powraca z walki.

 

9.

Tak mijają godziny i dni,
tak mijają lata i dekady.
Gdzie jesteście, poeci lat dziewięćdziesiątych?

Gdzie jesteście – poeci lat osiemdziesiątych (oprócz Herasymjuka26)?
Wątła postać jednego charkowskiego metaforysty
zastępuje wszystkich przed Bogiem ukraińskiej muzy –
takim sobie pomarańczowym słońcem27.
Szanowni państwo, w nasz czas antologii i podsumowań,
minimalnego rozumu i Internetu
Serhij Żadan wyrusza w huculskie góry28
zdobywać ostatnią twierdzę –
mentalność Małkowycza i Herasymjuka.

 

10.

Kto to taki Roman Skyba29?
To pytanie całkiem niedawno było retoryczne.
Teraz na nie trzeba odpowiadać
i to za każdym razem – inaczej.
Chciał być laureatem Nobla,
dlatego spał w budce telefonicznej.
A Budda Żadana
w otoczeniu scytyjskich bab30
z daleka, z wysoka widzi
Sztokholm, a w nim (z czasem)
brodskopodobnego31 nonkonformistę
we fraku z garderoby teatru „Arabesky”32
i z przemówieniem noblowskim o strasznym słobożańskim akcencie33.

 

11.

A jeszcze po drodze będzie Irpeń34
tam, gdzie kiedyś chlał
gdzie krył wszystkie klacze jak koń,
i w piłkę nożną grał –
na spotkanie z młodymi
jako bogaty stary pierdoła35.
I swojemu, powiedzmy, Dimie
powie jakaś poetessa wesoła:
Wyobraź sobie, Dima,
widziałam dziś Żadana.

 

Nazar Fedorak
z języka ukraińskiego przełożyła Aneta Kamińska

PRZYPISY:

1. W czasie powstawania tego antypoematu właśnie na tej ulicy w Charkowie mieszkał Serhij Żadan.
2. Były teść Żadana naprawdę ma psa (a przynajmniej miał, kiedy powstawał antypoemat).
3. Nawiązanie do wiersza Żadana Święty Jerzy, kończącego się słowami: święty Jerzy wraca do jesiennej przestrzeni mieszkania / i kwili pod bramą wąż, / niby porzucony pies.
4. Znana charkowska grupa rockowa, której muzycy są przyjaciółmi S. Żadana i wielu innych współczesnych literatów ukraińskich.
5. Podik – czuło-familiarne przezwisko Łesia Poderwjanskiego, znanego dramaturga radiowego – absurdysty i epatowacza, a jednocześnie zatwardziałego socrealisty. Stopniowo wchodzi on do literatury ukraińskiej co najmniej jak równy pośród równych sobie.
6. Była żona Żadana rzeczywiście ma na imię Switłana.
7. W czasie pisania antypoematu S. Żadan nie wyróżniał się atletyczną posturą. Wiktor Neborak na przykład w jednym ze swoim esejów nazwał nawet Żadana „rośliną”.
8. Chodzi o prawdziwego syna Żadana, Iwana.
9. Niewielki wymysł artystyczny. Autor i bohater antypoematu debiutowali w różnych miejscach. Iwan Łuczuk na przykład twierdzi, że debiut obu poetów miał miejsce w rubryce „Parnasland” niezapomnianej lwowskiej gazety „Ratusza”, jeszcze przed 1993 rokiem. Jednak faktem historycznym pozostaje to, że właśnie w czasopiśmie „Czetwer” w 1993 roku zostały zamieszczone jednocześnie utwory N. Fedoraka i S. Żadana.
10. Chodzi konkretnie o L. Kuczmę.
11. Nawiązanie do wiersza S. Żadana Ukraińskie linie lotnicze, który zawiera takie wersy: już jaskółki przelatują nad hotelem prezydenckim /... życie dopiero zaczyna się wojowniku świat nie taki znów nędzny.. .
12. Aluzja do praktykowanego przez Żadana organizowania różnych literacko-muzycznych festiwali w Charkowie.
13. Według charkowskiej legendy, właśnie to miasto szczyci się największym na świecie placem.
14. Niestety, właśnie na tym placu dosyć drażni oko pomnik znienawidzonego wodza światowego proletariatu.
15. Derżprom – jeden z największych architektonicznych zabytków Charkowa, gigantyczna szklana budowla, wzniesiona w stylu konstruktywizmu lat 20-30. XX wieku.
16. Co do samego nakrycia głowy, o które chodzi w tekście, opisać je praktycznie jest niemożliwe – to trzeba zobaczyć.
17. Aluzja do upokarzającej sytuacji języka ukraińskiego w Charkowie w czasie pisania antypoematu.
18. Chwylowy (właśc. Fitiljow) Mykoła – pisarz ukraiński, popełnił samobójstwo w Charkowie w 1933 roku.
19. Zabużko Oksana Stefaniwna – ukraińska poetka, eseistka, krytyczka literacka, naukowczyni, nieprześcigniona w organizowaniu autorskich wieczorów literackich. Zajmuje się problemami genderowymi.
20. Genewa i Waszyngton – miejsca pracy i odpoczynku O. Zabużko.
21. Miejsce obok Lwowskiej Biblioteki Naukowej Narodowej Akademii Nauk im. W. Stefanyka.
22. W rzeczywistości ta zabawka, istniejąca naprawdę, nie została kupiona.
23. Aluzja do wiersza S. Żadana Zniszczenie Jerozolimy, kończącego się takimi to słowami o rycerzu: I po szarej jego twarzy / spływają brunatne łzy.
24. Być może, członkinie byłej lwowskiej grupy „Czarny wrzesień”, a obecnie – grupy „Gorgiszeli”, Gruzinki z pochodzenia, ale również – nawiązanie do słów z wiersza S. Żadana Ukraińskie linie lotnicze: no cóż – mówi prezydent – Gruzini kurwa... .
25. Wałerij (Waler) Bondar – charkowski artysta grafik, przyjaciel Żadana.
26. Wasyl Herasymjuk, jak i wspomniany później Iwan Małkowycz – ukraińscy poeci debiutujący w latach osiemdziesiątych, z pochodzenia Huculi.
27. Nawiązanie do wiersza ukraińskiego poety, debiutującego w latach 60. – I. Dracza Ballada o słoneczniku, który kończy się słowami: Poezjo, słońce moje pomarańczowe! Co chwila jakieś chłopczysko / Odkrywa ciebie dla siebie, / Żeby stać się na wieki słonecznikiem.
28. Aluzja do wyjazdu Żadana z byłą rodziną lwowskiego muzyka rockowego, M. Barbary, na wakacje na Huculszczyznę.
29. Lwowski, a w czasie pisania antypoematu, również i kijowski poeta Roman Skyba naprawdę był owładnięty marzeniem o otrzymaniu Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Jeden z najbardziej znanych wierszy Skyby zaczyna się słowami: Mieszkam w budce telefonicznej... .
30. Nawiązanie do wiersza S. Żadana Budda siedział na wysokiej mogile... , w którym padają zwłaszcza takie słowa: Dzielny Budda zatrzymywał ordyńców / Strasząc piekłem, obiecując karmę, / I z babami znów siedział pojedynczo, / Patrzył na step, / Jak na zagubioną mapę.
31. Laureat Nagrody Nobla, J. Brodski jest jednym z ulubionych poetów Żadana.
32. Główna reżyserka i kierowniczka artystyczna charkowskiego teatru „Arabesky” – była żona Żadana, Switłana Oleszko, już raz była wspomniana w antypoemacie.
33. Charków, w którym mieszka S. Żadan, jest nieoficjalną stolicą terytorium ukraińskiego o etnograficznej nazwie Słobożańszczyzna.
34. Irpeń – miasto w rejonie Kijowa, gdzie w tzw. Domu Pracy Twórczej czasami w sposób zorganizowany, czasami i spontanicznie zbierają się na odpoczynek i do pracy pisarze ukraińscy.
35. Znowu nawiązanie do wiersza S. Żadana Muzyka dla tłustych, a również i do W. Neboraka, w którego utworach i języku mówionym gdzieniegdzie spotyka się połączenie stary pierdoła, przeważnie w odniesieniu do bohatera lirycznego lub samego mówiącego.


Wstecz

literatura ukraińska, poezja ukraińska