* POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI *
POBOCZA Kwartalnik Literacko - Artystyczny         NR 3-4 (37-38)
         GRUDZIE 2009
         ISSN 1505-1676
literatura s這wacka, poezja s這wacka

o autorze
o t逝maczu
wstecz

Rudolf Jurolek

Zaokr庵lone

. . .

Co znale潭, jakie jeszcze pi瘯no,
jak rado嗆?
Wszystko ju si wydarzy這.

A jednak id,
znajdywa minione:

郾ieg, wci捫 bia造,
cie drzewa, wci捫 mi造,
m鎩 oddech, wci捫 ciep造:

przesz這嗆, wci捫 zdoln
do obecno軼i,

wiersz, wci捫 zdolny
do 篡cia.

 

. . .

Tak mi smutno,
瞠 chcia豚ym obj望
pustk

Tak mi smutno,
瞠 nie wiem, co pocz望
i gdzie si podzia.

Tak mi smutno,
瞠 nie utrzymam w ustach
瘸dnego s這wa.

Tak mi smutno,
瞠 musia貫m roznieci ogie:
niech p這nie i pie軼i.

 

. . .

Czasami ju nie daj rady: najch皻niej
po這篡豚ym si w trawie i zjednoczy
z ziemi i niebem.
Nie by – jak boskie by to by這!
By jest ludzkie.

 

. . .

Wiatr niesie ponad polami bia造 puch z przekwitaj帷ych wierzb.
Spadn gdzie i zgin, chocia nios w sobie
ca貫 pi瘯no 鈍iata.

Ile sn闚 obr鏂i si wniwecz,
tylko dlatego, 瞠 nie s zgodne z rzeczywisto軼i 鈍iata.

Lecz sny wytrwale powracaj,
pomys這we, zmieniaj posta, permutuj,
wci捫 od nowa podejmuj pr鏏 wieczno軼i.

 

. . .

Patrzcie: oto s這wacki poeta.
To ma貫, godne lito軼i nic.
Nawet pies nie zaszczeka na jego widok.
Nawet mucha na nim nie usi康zie.
Doskona豉 mimikra pustki.
A jednak, patrzcie, jaki 篡wotny!

 

. . .

To jest szczyt 篡cia,
powie pewna Portugalka Sophia
i dalej szuka, lecz nie mo瞠 znale潭, drogi do raju.

Kiedy o tym my郵, 鈍ieci s這鎍e,
pachnie rozgrzany asfalt,
niewiarygodnie smakuj poziomki,
a w cieniu starych drzew ch這dzi powiew.

Raj czasami omijamy tylko o w這s realno軼i,
o brakuj帷y proton blasku.

 

. . .

Co robi, kiedy nic nie robi.
Na przyk豉d.
Drapi si za uchem.
My郵. Tylko tak. O tym, co pierwsze wpadnie mi do g這wy.
Si彗am do zmi皻ej chusteczki.
Powoli krocz poln drog.
Spotykam grup w這skich turyst闚 i turystek.
Do jednej w groszkowym podkoszulku si u鄉iechn.
I ona do mnie.
To wszystko.

 

. . .

Aha, rzeczywisto嗆 jest tak瞠 tutaj,
pod pot篹nymi drzewami li軼iastymi i sosnami,
w dr膨cym blasku lata: moje 篡cie.
Jestem tutaj i to wszystko.
Istnienie jest doskonale zaokr庵lone.

 

. . .

Co tam ca造mi dniami robisz? pytaj.
Chodz w g鏎y, odpowiadam,
jem poziomki,
i jestem szcz窷liwy.
Co wi璚ej mog dla 鈍iata zrobi?

 

Rudolf Jurolek
z j瞛yka s這wackiego prze這篡 Franciszek Nastulczyk

Wstecz

literatura s這wacka, poezja s這wacka